Motoricus Motorsport

28.09.2010

« powrót

KONIEC SEZONU W ZAŁUŻU

W miniony weekend w Załużu odbył się 36 Bieszczadzki Wyścig Górski, stanowiący 13 i 14 rundę GSMP, 11 rundę FIA CEZ Trophy oraz 18 i 19 rundę Mistrzostw Słowacji. Na liście zgłoszeń znalazły się nazwiska 92 kierowców z Polski i zagranicy. Nie zabrakło oczywiście Mariusza Steca, który już podczas poprzedniej eliminacji w Siennej zapewnił sobie tytuł Mistrza Polski

Zdobyty tytuł Mistrza Polski zupełnie nie zmienił mojego podejścia do tego wyścigu - powiedział Mariusz Stec - Najwięcej frajdy daje zwycięstwo, tym bardziej, że Załuż jest blisko Urzędowa. Jest tu masę, tysiące kibiców i przyjechałem tu dla nich i dla organizatorów, którzy znów stanęli na wysokości zadania pokazując, że w Polsce da się zrobić zawody, w których startuje prawie sto załóg. Mam dla organizatorów pełen szacunek, ponieważ udowodnili, że wyścigi górskie mogą zostać naszą dyscypliną narodową. Mamy na starcie 20 samochodów czteronapędowych i myślę, że to jest super. W przyszłym roku będę jeździł w górach. Moim marzeniem jest, jeżeli nie zdobędę pieniędzy na rajdy, mieć parę tytułów mistrzowskich. Na razie są dwa pod rząd, chciałbym mieć ich co najmniej pięć.

Pierwszego dnia w klasyfikacji samochodów turystycznych Mariusz Stec potwierdził swoją dominację, ustanawiając rekord trasy w swojej kategorii. Szybszy był jedynie Andrej Krajci w Formule Lola 96.

Drugi dzień okazał się jednak pechowy dla Mariusza Steca, który nie ukończył drugiego podjazdu wyścigowego w związku z awarią samochodu. W wyniku urwania się paska klinowego Lancer Motoricus Motorsport zatrzymał się w połowie trasy.

Sezon Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2010 już za nami. Do zobaczenia w przyszłym roku.