ZNÓW NIEPOKONANY
Lider zespołu Motoricus Motorsport, Mariusz Stec, utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej GSMP po 4 rundach.
„To był jeden z najtrudniejszych dla mnie weekendów. Jechałem do Cisnej z ogromną radością i wielkimi nadziejami. Miałem rewelacyjnie przygotowany, całkiem nowy samochód. No i stało się to, czego wszyscy w tym sporcie obawiają się najbardziej.
W sobotę udało mi się tylko raz podjechać pod górę i dopadła nas awaria techniczna. Na tyle poważna, że nie było mowy żebyśmy mogli jeszcze w tym dniu wystartować. Byłem naprawdę załamany. Na szczęście dla mnie rundę wygrał Paweł Dytko który jeździ samochodem grupy N, a dla którego dodatkowo był to pierwszy wyścig. Wiadomo więc było, że nikt za bardzo punktowo mi nie odskoczył.”
Drugiego z kierowców Motoricus Motorsport, Michała Sowę, problemy omijały i sobotni dzień ukończył na wysokim 7 miejscu w klasyfikacji generalnej oraz 3 w grupie i klasie, dorzucając cenne punkty do klasyfikacji sponsorskiej.
Niedziela przywitała zawodników i kibiców piękną letnią pogodą. Krążące poprzedniego dnia złowieszcze chmury zniknęły i wiadomo było, że loterii pogodowej nie będzie. Dla mechaników zespołu Motoricus Motorsport był to koniec bardzo męczącej nocy, która zakończyła się pełnym sukcesem i samochód z nr 1 mógł wyjechać na trasę.
„Mam dużo szczęścia, - mówił Mariusz, że w moim otoczeniu znajdują się fachowcy tak wysokiej klasy. W ciągu kilkunastu godzin zrobili ogromną robotę. I to dzięki nim mogłem wystartować w niedzielę. Jak każdy kierowca lubię wygrywać, ale tym razem zwycięstwo w 4 rundzie dedykuję moim mechanikom – bez nich weekend spędziłbym w domu” .
Mariusz Stec pomimo nieprzespanej nocy i nerwowości spowodowanej awarią poprzedniego dnia, nie dał szans rywalom i w rewelacyjnym stylu wygrał w klasyfikacji generalnej, na dodatek pokonując trasę poniżej 2 minut.
Michał Sowa trzymał kciuki za naprawę auta i dzielnie walczył o punkty.
„W sobotę wydawało się, że nie będzie to udany weekend dla naszego zespołu, ale dzięki ogromnej mobilizacji wciąż jesteśmy liderami w klasyfikacji generalnej. – mówił Michał – Dla mnie każdy wyścig to debiut, bo dopiero zaczynam swoją motorową przygodę. Na szczęście mam rewelacyjnego nauczyciela i świetne zaplecze techniczne. Cieszę się więc, że po raz kolejny stanąłem na podium”
Sowa zachował sobotni poziom i ponownie uplasował się na 3 pozycjach.
Teraz przed zespołem Motoricus Motorsport inne wyzwania, a z kibicami spotkamy się na wyścigu w Sopocie.
